Numer konta: 58 1240 1112 1111 0010 0944 9739






Aktualności - Uczestnicy Przystanku w żółwim tempie wracają do domów!

07-08-2011 13:24

 

Setki tysięcy uczestników Przystanku Woodstock wyjeżdża w żółwim tempie z Kostrzyna nad Odrą. Na inne tempo nie ma co liczyć. Wszystkie drogi są permanentnie zapchane. Można to porównać do wyjazdu uczestników historycznego, amerykańskiego Woodstock z 1969 roku. Zakorkowany dworzec PKP, tysiące, tysiące, tysiące samochodów próbujących wyjechać we wszystkich kierunkach.

 

Według szacunków podanych przez Biuro Prasowe Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim, na Przystanek Woodstock przyjechało 700 000 osób i 120 000 samochodów. Tak jak w czasie koncertów, gdzie oprócz wspanialej muzyki panowała także przyjacielska atmosfera, tak i teraz Woodstockowicze w korkach zachowują cudowny nastrój i wakacyjną cierpliwość. Wszyscy podkreślają, że Woodstock był wyjątkowy muzycznie, organizacyjnie, że mogli uczestniczyć nie tylko w najpiękniejszym, ale i w najlepszym do tej pory wydaniu tego festiwalu.


Wszyscy artyści dali niezwykłe koncerty na najwyższym światowym poziomie. Czy były to zespoły, których udział na tegorocznym Przystanku wynikał z przeprowadzonych wcześniej eliminacji, czy gwiazdy, które od początku zapowiadały wielkie muzyczne emocje – wszyscy oni sprostali oczekiwaniom publiczności. Najbardziej oczekiwany zespół The Prodigy nie zawiódł, ale muszę podzielić się pewnym odczuciem, które wyraziłem także podczas zakończenia Przystanku – można śmiało powiedzieć, że The Prodigy wspaniale supportował rewelacyjny występ Łąki Łan.

 

Festiwal nie odnotował żadnych poważnych zagrożeń, a interwencji policji było mniej niż w zeszłym roku. Interwencje medyczne dotyczyły urazów standardowych,  kiedy mamy do czynienia z tak ogromną liczną uczestników masowej imprezy. Uczestnicy, tak jak artyści, podkreślali niezwykłość samego wydarzenia, oraz doskonałe przygotowanie organizacyjne i logistyczne wszystkich projektów, które były realizowane w ramach Przystanku Woodstock.


Tegoroczny Przystanek Woodstock był bardzo ekologiczny - pozyskiwano naturalną energię i zbierano odpady. Po raz pierwszy funkcjonował supermarket, który dziennie odwiedzało 20 tys. osób. Akademia Sztuk Przepięknych w tym roku gościła wspaniałych wykładowców, a podczas niektórych spotkań do wielkiego, białego namiotu nie można było wcisnąć przysłowiowej szpilki. Doskonale także sprawdziła się strefa Euro2012, gdzie rozgrywano Woodstockowe Mistrzostwa Europy. Turniej wygrała Macedonia, przed Albanią i Francją, a zupełnie wyjątkową historią był prawdziwy Puchar Mistrzostw Europy, który można było obejrzeć w piątek, dzięki czemu mogłem krzyknąć ze sceny – zdobyliśmy puchar UEFA!

 

Współczesny Przystanek Woodstock to ogromne miasto proponujące trzy muzyczne sceny i mnóstwo miejsc do spotkań, rozmów, poszerzenia swojej wiedzy o otaczającym nas świecie. Tłok w namiotach organizacji pozarządowych, tłok na warsztatach ASP to tylko cząstka woodstockowego rytmu, gorącego festiwalowego życia. Mówiłem o tym otwierając Przystanek – warto mieć marzenia, warto patrzeć na świat optymistycznie, warto kierować się przyjaźnią, bo świat może stać się dla nas lepszy i będzie łatwiej pokonywać różne trudności. Trzeba także mieć wiarę w swoją mądrość, kochać swój kraj, mieć poczucie swojej ważności i wiary w to, że wszyscy razem możemy zbudować mądre i dobre społeczeństwo, czego także życzył Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej w liście do uczestników Przystanku Woodstock.

 

Kolejny, 17. Przystanek Woodstock jest już za nami. Za pół roku 20. Finał, za który później podziękujemy kolejnym Przystankiem Woodstock.

 

 

(Jurek)

 

WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE ALL RIGHTS RESERVED                 COPYRIGHTS © WIELKA ORKIESTRA ŚWIĄTECZNEJ POMOCY