Numer konta: 58 1240 1112 1111 0010 0944 9739
|
Aktualności - Tragedia na festiwalu w Belgii
19-08-2011 15:24
O takich historiach jak ta mówią wszystkie agencje i właśnie w ten sposób będąc jeszcze na wakacjach daleko od Polski, nie tylko usłyszałam, ale też zobaczyłem to, co stało się na festiwalu w Belgii.
Patrząc na zdjęcia z tamtego festiwalu czuć siłę żywiołu, ale oczekuję teraz żeby dokładnie wyjaśniono jak to wszystko się potoczyło. Ja i cała Fundacja współczujemy ofiarom i ich rodzinom. Spodziewamy się też niestety, że te wydarzenia staną się teraz podstawą do opowieści o niebezpiecznych koncertach.
Pamiętam jak rok temu IMiGW poinformował nas o zbliżającej się nawałnicy. Co roku jesteśmy w kontakcie z tą instytucją i jest to jeden z elementów utrzymania bezpieczeństwa na festiwalu. Nawałnica pędziła z duża prędkością i nie były to przelewki. Ostrzegliśmy wtedy ludzi ze sceny, że w każdej chwili możemy przerwać koncert i poprosić ich o specjalne zachowanie w związku ze zbliżająca się burzą. Cały Pokojowy Patrol był postawiony w stan najwyższej gotowości. W pewnym momencie naszym oczom ukazało się kłębowisko czarnych chmur pędzących wprost na woodstockową scenę. Takie żywioły charakteryzuje, że są one nieokiełzane i potrafią się gwałtownie zmieniać. Tak też było właśnie wtedy - nagle pędząca nawałnica zmieniła kierunek i ominęła całe woodstockowe pole. Można jednak przewidywać co by było, gdyby jednak naparła z pełną silą na nasz festiwal. Wszystko się może zdarzyć, ale stawiając scenę musieliśmy uzyskać wszystkie zgody budowlane, które pod uwagę brały różne metrologiczne sytuacje.
Pamiętam także jak wiele, wiele lat temu jeszcze w Żarach, brezentowy dach nad sceną źle przygotowany po prostu odfrunął. W takich przypadkach oczywiście duża doza szczęścia jest potrzebna, ale przede wszystkim ważne jest żeby jeszcze przed wydarzeniami - przewidywać i planować co możemy zrobić.
Tydzień temu obejrzałem w telewizji, jak w USA na koncercie muzyki country rozpadła się scena, tak jakby była wybudowana z zapałek. Wydawało się to wręcz nieprawdopodobne, że można było popełnić jakikolwiek błąd przy jej budowaniu. Było to dla nas niepojęte, bo dbając o bezpieczeństwo naszego festiwalu wzorowaliśmy się właśnie na standardach amerykańskich.
Jeszcze raz współczując zarówno ofiarom, jak i organizatorom festiwalu, przypominam, że w organizacji PW bezpieczeństwo jest czymś niezwykle ważnym i istotnym, zwłaszcza, że wciąż zachowujemy formułę festiwalu otwartego, niebiletowanego i bardzo tłumnie odwiedzanego przez publiczność. Przypominam o tym zwłaszcza w kontekście ostatniego dnia XVII Przystanku Woodstock i pamiętnego koncertu. Cały czas obstajemy przy tym, że nasza formuła zabezpieczenia festiwalu doskonale się sprawdziła, a przede wszystkim fantastycznie współpracowała z nami publiczność, która także w tym ogromnym tłoku niezmiernie na siebie uważała pomagając nam i sobie nawzajem aby widowisko muzyczne można było przeżyć jak najpiękniej a zarazem bezpiecznie. Myślę że jesienne dni będą tymi, w czasie których pochylimy się nad dyskusją z Wami na temat przyszłej formuły PW. Czy się zmieniamy czy zostawiamy ją taką jaką jest?
Robimy ten festiwal razem z Wami i dla nas Wasze zdanie jest niezwykle istotne. I chociaż działania ludzi ze wspomnianego koncertu bardzo nas dyskredytują, chcemy aby PW szedł drogą, którą przez tyle lat wspólnie wypracowaliśmy.
Wakacje jeszcze trwają i niech wszystkie Dobre Anioły czuwają nad wszystkimi festiwalami, które jeszcze się odbędą, aby były one wyjątkowym przeżyciem dla swoich gości, by były bezpieczne i skończyły się sukcesem dla ich organizatorów.
(Jurek)
![]() |
