|
Aktualności - Szare Szeregi na Przystanku Woodstock
12-09-2011 10:09
Pana Mariusza Malca - reżysera filmu "Oni szli szarymi szeregami" spotkaliśmy na spotkaniu Kapituły Nagrody im. Jana Rodowicza „Anody”. Między rozmowami na temat tego jaka powinna być osoba, którą należałoby nagrodzić tym wyróżnieniem, przypomnieliśmy sobie także piękne sierpniowe dni i XVII Przystanek Woodstock. Pan Mariusz, jak wszyscy, którzy mieli okazje rozmawiać z woodstockowiczami, był pod wrażeniem ich inteligencji i zainteresowania otaczającym światem. Dzisiaj prezentujemy Wam wspomnienia spisane po emisji filmów "Miasto Ruin" i "Oni szli szarymi szeregami" w naszym woodstockowym kinie.
Każdego wieczora na wzgórzu Akademii Sztuk Przepięknych, pomiędzy dwiema scenami grającymi muzykę od folku do metalu, odbywały się projekcje filmowe. Wieczór piątkowy otworzył o godz. 22.00 pokaz filmu „Miasto ruin” wyprodukowanego przez Muzeum Powstania Warszawskiego. Pół godziny później widzowie mogli obejrzeć mój dokument „Oni szli szarymi szeregami”. Film powstał z inicjatywy Stowarzyszenia Szarych Szeregów. W roku 2010 otrzymał na Festiwalu Filmowym w Niepokalanowie nagrodę za reżyserię od prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W tym roku patronat honorowy nad filmem objął prezydent Bronisław Komorowski. Zaproszenie dokumentu na ten Festiwal przyjąłem z wielką radością i ciekawością. Jaka widownia filmowa przyjeżdża na „Woodstock”? Czy ktokolwiek będąc tam (z Warszawy tylko 500 km) zrezygnuje z koncertów na rzecz dokumentu fabularyzowanego pokazującego losy bohaterów „Kamieni na szaniec” i ich przyjaciół?
O godzinie 22.30 widownia dalej twardo siedziała na trawie wpatrzona w ekran. Z dwóch stron atakowały ją strumienie muzyki. Na obu scenach koncertowały gwiazdy wieczoru. Przed pokazem zaryzykowałem i zaprosiłem widzów na…dyskusję po trwającej 84 minuty projekcji. Ruszył prolog filmu. Na ekranie pojawili się zakochani w sobie Alek i Basia. Ona znów śmiejąc się fotografowała. On, jak 70 lat temu, jeździł na rowerze we wnętrzu fontanny na terenie Politechniki Warszawskiej. Siadłem na widowni. Na ekranie pojawiali się żyjący przyjaciele „Zośki”, „Rudego” i „Alka”. Arsenał a potem Celestynów i Sieczychy…Spokojny głos bohaterów filmu, wybuchy granatów i strzelanina połączone z muzyką Fryderyka Chopina, specjalnie do filmu zagraną przez Janusza Olejniczaka, nie przeszkadzały muzycznej wieży Babel jaką stał się w tym momencie „Woodstock”. Ścieżka dźwiękowa filmu nie dała się zdominować muzyce płynącej z piramid głośników towarzyszących muzykom na scenach. Poczułem, że ta trzecia, filmowa scena dopełnia całość wydarzenia jakim jest niewątpliwie tegoroczny Festiwal w Kostrzynie nad Odrą.
O północy rozpoczęła się trwająca półtorej godziny dyskusja. Pytania dotyczyły historii Szarych Szeregów, losów żyjących świadków tamtych wydarzeń, konstrukcji filmu, zawodu dokumentalisty i perspektywy kręcenia filmów w Polsce.
Jaka widownia filmowa przyjeżdża na „Woodstock”? Oczytana, wrażliwa, wymagająca. Taka jaką spotykam wszędzie tam, gdzie kocha się Kino!
autor scenariusza i reżyser filmu „Oni szli szarymi szeregami”
Mariusz Malec
P.s.
Specjalne podziękowanie dla p. Anny Jakubowskiej, która z ramienia producenta filmu Fundacji Filmowej Armii Krajowej pilotowała projekt pokazu na Festiwalu „Woodstock” oraz p. profesora Wojciecha Wolskiego prezesa Stowarzyszenia Szarych Szeregów.
|